Szef Ryanaira Michael O’Leary ostro skrytykował BER. Nazwał je „najbardziej nieudanym dysfunkcyjnym portem lotniczym” i zarzucił mu zbyt wysokie opłaty dla przewoźników. Obwinił też niemiecki rząd. Według niego opłaty nakładane na branżę lotniczą przekraczają w Niemczech 50 euro za pasażera, więcej niż w większości krajów Europy.
Koniec bazy 24 października
Baza zostanie zamknięta 24 października. Piloci i pozostali członkowie załóg mają dostać propozycję pracy w innych bazach przewoźnika w Europie. Samoloty Ryanaira nadal będą lądować w Berlinie, ale znacznie rzadziej niż dziś. Ze stolicy Niemiec zniknie 12 tras, m.in. do Włoch, Grecji, Hiszpanii, na Wyspy Kanaryjskie i do krajów bałtyckich.
Lotnisko szacuje, że straci przez to ok. 2 mln pasażerów rocznie. Ruch spadłby wtedy z 27 do 25 mln, i to w optymistycznym wariancie. O zwolnione sloty starają się już m.in. Wizz Air i Eurowings, spółka zależna Lufthansy. Zarząd lotniska nie liczy jednak, że uda się zapełnić całą lukę. Zapowiada wstrzymanie inwestycji i program oszczędności.
– To poważny cios – przyznaje dyrektorka lotniska Aletta von Massenbach.
Rekordowa zima w Polsce
W Polsce Ryanair idzie w przeciwną stronę i szykuje największy zimowy rozkład w swojej historii. Do bazy we Wrocławiu trafią dwa kolejne samoloty, a z miasta ruszą cztery nowe trasy z łączną ofertą większą o 330 tys. miejsc. W Krakowie przybędą trzy maszyny i cztery nowe połączenia, a na ponad 30 trasach będzie więcej lotów. Trzy nowe kierunki zyskają Katowice. Najwięcej zmian czeka Warszawę: trzy dodatkowe samoloty staną w Modlinie, skąd ruszy 11 nowych tras, a kolejnych 7 pojawi się na Lotnisku Chopina.
Komentarze (0)
Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać komentarz.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!